|
PRASA
Workshop - Gazeta autorów, nr 10 (23), październik 2007
"Wywiad? Żaden problem!" Wielu z nas myśli, że napisanie wywiadu to bułka z masłem. Że wystarczy pójść, wyciągnąć dyktafon, zadać kilka pytań i gotowe. Larry Grobel, amerykański wirtuoz sztuki wywiadu, piszący do "Playboy'a", "Rolling Stone'a", "New York Timesa" pokazuje, że to wcale nie takie proste. A jego doświadczenie nie jest małe. Rozmawiał między innymi z Marlonem Brando, Barbrą Streisand, Robertem de Niro czy Drew Barrymore. Grobel przede wszystkim uczy adeptów tej dziedziny dziennikarstwa, jak się dobrze do wywiadu przygotować Trzeba dużo wiedzieć o swoim rozmówcy, przeczytać jego książki lub obejrzeć filmy, znać wcześniejsze wywiady i przygotować pytania. W trakcie wywiadu najlepiej mieć dwa dyktafony, bo psujący się sprzęt to największy pech dziennikarza. Poprzez anegdoty - czasem śmieszne, czasem wręcz przerażające - prowadzi nas przez cały wywiad, który może trwać kilka godzin, dni, miesięcy, a nawet lat. Mówi, jak rozluźnić rozmówcę, kiedy zadawać trudne pytania, kiedy ich unikać, jak rozmieścić w rozmowie interesujące nas tematy, aby rozmówca nie czuł się przesłuchiwany. Bo wywiad powinien być przyjemny dla obu stron. Przeprowadzenie wywiadu nie kończy się jednak na rozmowie. Po spotkaniach i rozmowach z gwiazdą należy sporządzić skrypt, który wymaga zredagowania. Część należy wyciąć, część przeredagować. Grobel tłumaczy na przykładach, jak to zrobić dobrze. Ale nie opiera się tylko na swoich doświadczeniach. Pyta innych dziennikarzy, m.in. Stephena Randalla z "Playboy'a" i Willa Dana z "Rolling Stone", w jaki sposób przygotowują się do wywiadu, jak redagują, na jakie niespodziewane sytuacje oni się natknęli w swojej pracy. Gotowy wywiad powinien trzymać w napięciu, a czytelnik po skończeniu lektury musi mieć poczucie, że dowiedział się czegoś nowego. Jest też w "Sztuce wywiadu" typowo polski akcent. Grobel powołuje się między innymi na Monikę Olejnik, Kamila Durczoka czy Jacka Żakowskiego.
Nie interesuje Cię dziennikarstwo? W takim razie sięgnij po tę książkę, by dowiedzieć się więcej o znanych i lubianych lub po prostu nauczyć się sztuki negocjacji i prowadzenia rozmów.
Marta Daszkiewicz
Dziennik,
nr 167/2006, 03 listopada 2006
"Na randce z gwiazdami"
„Sztuka
wywiadu” Lawrence’a Grobela to bardzo
ciekawy dokument o formowaniu się
charakterystycznego dla naszej epoki gatunku
literackiego.
Grobel
to człowiek instytucja. Facet, który
przeprowadził fascynujący wywiad rzekę z
Marlonem Brando, poskromił temperament Ala
Pacino, nie poddał się drobiazgowości i
pedanterii Barbry Streisand, zapisał
ostatnią rozmowę z Trumanem Capote. Na
bazie tych doświadczeń powstała ksiażka,
którą można czytać jak zabawny i treściwy
poradnik.
W
wyrafinowanym wywiadzie jest coś z dramatu
– sytuacja, dialog, często konflikt. I coś
z literatury faktu – próba zdefiniowania,
uchwycenia ducha czasów, których rozmówca
był naocznym świadkiem, oraz ducha miejsc,
w których przebywał. A także sporo
psychologii – dziennikarz prowadzący
wywiad musi się zmieniać niczym kameleon,
dopasowywać swój wizerunek do bohatera
konwersacji, zwodzić, manipulować,
ostatecznie zaś wnikać w jego osobowość
i wynieść stamtąd rozmaite cenne
drobiazgi. Nie bez przyczyny Grobel jako
pierwsze swoje zawodowe doświadczenie
wspomina pracę akwizytora, gdy chodził od
domu do domu i sprzedawał naiwniakom
„darmową” encyklopedię. Sytuacja
wywiadu przypomina również trochę wizytę
u psychoterapeuty. Tu też chodzi o takie
moderowanie rozmowy, by pacjent zdołał
wydobyć z siebie sądy, wyobrażenia,
wspomnienia, których na co dzień (czytaj:
w wywiadach dla innych gazet) nie przywołuje.
Różnica tkwi tylko w oczywistym szczególe:
zapisu psychoterapii nikt nie publikuje w
wielkonakładowym czasopiśmie. Po pierwsze
zatem, dziennikarz walczy o to, by
upublicznić prywatne wyznania rozmówcy, którymi
tamten być może wcale nie ma ochoty dzielić
się z milionem czytelników. Po drugie,
wywiad musi mieć istotną wartość
komercyjną – powinien być ciekawy i
wypadałoby, zęby nie przypominał innych
rozmów z tą samą osobą i na ten sam
temat. Spora część książki Grobela całkiem
zabawnie traktuje o tym, jak ów komercyjny
efekt osiągnąć, żeby redaktor nie
odrzucił tekstu po minucie lektury, ale
bywa też opisem rozpaczliwych
dziennikarskich porażek.
Mistrz
wyznaje pewne, jasno sformułowane zasady:
nie znosi kamer, zawsze nagrywa, sprzeciwia
się autoryzacji przed ostateczną redakcją
tekstu, stosuje rozmaite taktyki i techniki
konwersacyjne. Mimo owego profesjonalizmu można
jednak odnieść wrażenie, że cała ta
praca, chodzenie wokół wywiadu, przypomina
trochę zabiegi namolnego absztyfikanta, by
umówić się na randkę z miss szkoły.
Ofiarę się osacza, mami, wykorzystuje koleżanki
(w tym przypadku – wpływowych znajomych)
do przesyłania miłosnych liścików,
walczy z rodziną (czyli agentami PR), która
rozciąga nad wybranką parasol ochronny.
Trzeba okazać cierpliwość i konsekwencję,
żeby było tak, jak w definicji nudnego mężczyzny:
Nudny mężczyzna to taki, z którym kobieta
woli pójść do łóżka, niż tłumaczyć
mu, dlaczego nie chce. Im dłużej jednak
trwa taka karuzela, tym słabszy efekt końcowy.
Tu liczy się zaskoczenie. Namolny
absztyfikant musi być uwodzicielski i błyskotliwy.
W
1985 roku Lawrence Grobel zadał Allenowi
Ginsbergowi takie pierwsze pytanie: - Norman
Mailer napisał odę na pana cześć. Jest
tam między innymi taki fragment: „Czasami
myślę sobie, ze ten mały Żydek, paskudny
mojżeszowy pedał, to najdzielniejszy człowiek
w Ameryce”. Co pan myśli na ten temat?
Zaś
na zakończenie rozmowy z Sharon Stone spytał
ją po prostu: - Czy ludzie pani zazdroszczą?
A Sharon odpowiedziała bezpretensjonalnie:
- Jasne. Jestem wysoką blondynką i gram w
filmach. Niezły dar od losu.
Obawiam
się tylko, że nawet uważna lektura
„Sztuki wywiadu” nie uczyni z kury orła.
Aby osiągnąć podobną bezczelność i
finezję w sztuce wywiadu, trzeba po prostu
być Larrym Grobelem.
Piotr Kofta
Przekrój,
nr 42/3200, 19 października 2006 roku
Lawrence
Grobel „Sztuka wywiadu. Lekcje Mistrza”.
Tytuł książki mówi wszystko. Amerykański
wirtuoz krok po kroku prowadzi przez arkana
sztuki wywiadu: od przygotowania rozmowy po
redagowanie, sypiąc jak z rękawa
anegdotami. Do tego kontekst polski:
wypowiedzi krajowych asów wywiadu, miedzy
innymi Moniki Olejnik oraz Piotra Najsztuba.
(SOL)
Polityka, nr 42 (2576), 21 października 2006 roku
Po
śmierci Barbary N. Łopieńskiej w 2004 r.
pięć redakcji, z inicjatywy
„Polityki”, ufundowało specjalną
coroczną nagrodę jej imienia za najlepszy
wywiad roku, opublikowany w polskiej prasie.
Łopieńska zasłynęła bowiem między
innymi jako autorka wielu znakomitych wywiadów,
a wiele z nich weszło do klasyki tego
gatunku. To także za sprawą Łopieńskiej
zaczął się w Polsce kształtować kanon i
zasady robienia dobrych wywiadów. A są one
bardzo często stosowaną formą wypowiedzi,
czasami wręcz odnosi się wrażenie, że aż
nadto, wręcz dominują w przekazach
elektronicznych, choć często odbiegają od
przywoitego poziomu dziennikarskiej roboty.
Taka mowa-trawa coś wlatuje – coś
wylatuje.
Dlatego
ksiażka „Sztuka wywiadu. Lekcje
Mistrza” Lawrenca Gronbela, wybitnego
dziennikarza amerykańskiego, który próbuje
przekazać swoją sztukę rozmawiania, jest
bardzo potrzebna. Także dziennikarzom, którzy
się tą sztuką parają. Znaleźć tu można
wiele porad i mnóstwo opowieści, jak się
rozmawiało dziennikarzowi z wielkimi
postaciami kultury, m.in. z Marlonem Brado,
Romanem Polańskim, Jackiem Nicholsonem,
Normanem Mailerem, postaciami polityki, jak
Jimmym Carterem, George’em Bushem, czy
sportowcami - Mike’em Tysonem i Michaelem
Jordanem. Grobel nie wspomina tylko o
jednym, bo tego zjawiska po prostu nie zna.
Otóż wedle polskiego prawa prasowego, co
jest naszą anomalią i specyfiką, każdy
opublikowany wywiad musi mieć tak zwaną
autoryzację, czyli zgodę bohatera wywiadu
na jego opublikowanie. I tu jest temat na
kolejną książkę, ale już do napisania
przez polskiego dziennikarza.
Wiesław Władyka
RECENZJE
Karol Baluta
FILM.ORG.PL, Klub Miłośników Filmu
Jadąc pociągiem trasy
Suwałki-Warszawa, zostałem zapytany przez
współpasażera, czy książka którą właśnie
czytam to jakiś nowy kryminał. Odparłem, że
nie, to jest po prostu nazwa poradnika. Wtedy
pan przybrał ton konfidencyjny i zapytał,
czy w takim razie jest to... poradnik
szpiegowski. Bo w końcu tytuł "Sztuka
wywiadu" wyraźnie na to wskazuje. Miałem
ochotę zażartować "Przejrzałeś mnie,
teraz muszę cię zabić", ale odparłem
po prostu "Nie, to książka dla
dziennikarzy przeprowadzających
wywiady". Wyraźnie zmieszany podróżnik
wrócił do lektury swojej książki.
Nie jest więc to książka przeznaczona dla
agentów KGB, ale dla wszystkich
zainteresowanych trudną sztuką wywiadu - głównie
prasowego (choć wielokrotnie pojawiają się
tu uniwersalne wskazówki). Autorem tej, jakże
ciekawej, propozycji jest słynny amerykański
dziennikarz - Lawrence Grobel. Pisuje do wielu
znanych tytułów, jak New York Times, Rolling
Stone, Reader's Digest, czy też ... Penthouse
i Playboy. Przez wielu zwany 'mistrzem
wywiadu' przeprowadził ich setki, a długa
lista jego rozmówców obfituje w takie
gwiazdy jak Al Pacino (prywatnie zresztą
przyjaciel dziennikarza), Nicole Kidman, Halle
Berry, Robert DeNiro czy Anthony Hopkins.
Autor nie ukrywa zresztą swoich osiągnięć
- wystarczy otworzyć książkę na dowolnej
stronie, a prawdopodobnie pojawia się tam
jakieś znane nazwisko. Grobel część swoich
prac wydał w formie książkowej. Do tych
najważniejszych należą przede wszystkim
"Rozmowy Z Capote'm" (o głośnym
ostatnimi czasy autorze "Z zimną krwią"),
"The Hustons" (o słynnej aktorskiej
rodzinie, z której wywodzi się m.in.
Anjelica Huston), "Rozmowy z Brando".
Szczególnie ta ostatnia pozycja robi wrażenie
- Grobel był pierwszym od 25 lat
dziennikarzem, któremu Marlon Brando udzielił
wywiadu. Zapis z kilku dni spędzonych na
prywatnej wyspie Marlona szybko zyskał status
bestselleru i do dziś jest uważany przez
Grobela za jego największe osiągnięcie.
Znając już pokaźny i imponujący dorobek
autora możemy przypuszczać, że mamy do
czynienia z pozycją naprawdę szczególną -
i rzeczywiście tak jest. Nie spotkamy się tu
z suchym opisem co należy robić, a czego nie
- mniej tu teorii, a więcej praktyki. Grobel
na przykładach pokazuje, jak ważne jest
pieczołowite przygotowanie do rozmowy, jak
wzbudzić zaufanie rozmówcy, czy w ogóle od
czego należy konwersację zacząć. Autor
zdaje sobie sprawę, że nie ma jednej metody
na przeprowadzenie wywiadu, dlatego stara się
nauczyć czytelnika-dziennikarza wyczucia i łatwego
wchodzenia w taką rolę, jakiej oczekuje od
nas rozmówca; kiedy ma być w swoich
pytaniach agresywny, a kiedy bardziej
delikatny i ostrożny, kiedy znaleźć
odpowiedni moment na zadanie kontrowersyjnego
pytania, czy też jak je zakamuflować, aby
rozmówca się nie zorientował. Udziela też
wielu cennych rad dotyczących życia
dziennikarza i sposobów na jego ułatwienie.
Opowiada o roli dyktafonu i notatek, o
znaczeniu miejsca wywiadu i czasu na niego
przeznaczonego. Przestrzega również przed
udzielaniem zgody na ingerencję rozmówcy w
tekst, dając za przykład swoją kilkumiesięczną
batalię z Barbrą Streisand. Aktorka,
dopuszczona do edycji wywiadu, ciągnęła
jego poprawianie w nieskończoność, co
stawiało jego publikację pod znakiem
zapytania. Grobel opowiada też jak żyć w
zgodzie z redaktorem, oraz jak wielki zakres władzy
on posiada i czego po prostu robić nie
powinien (historia ze Streisand to w pewnej
mierze zasługa właśnie redaktora). Książka
pokazuje, jak wiele pracy i wysiłku trzeba włożyć,
aby powstał tekst naprawdę dobry, stylowy i
interesujący, a nie suchy i bezosobowy, jakie
często zdarza się nam niestety spotkać.
"Sztuka wywiadu" ma też jeszcze
jedną ciekawą zaletę - nawet osoby nie związane
bezpośrednio z mediami chętnie po nią sięgną.
Mimo, iż głównym celem książki było
przybliżenie realiów pracy dziennikarza,
znajduje się tu wiele wskazówek dla każdego
- jak prowadzić rozmowę, jak zyskiwać
potrzebne informacje, czy wreszcie - jak słuchać.
Dodatkowo, jako że autor miał do czynienia z
mnóstwem gwiazd ekranu, telewizji, słynnymi
autorami książek i politykami, przytacza mnóstwo
anegdot dotyczących jego spotkań z nimi,
zamieszcza fragmenty wywiadów, opisuje co
dzieje się przed włączeniem dyktafonu albo
o spotkaniach prywatnych czy przypadkowych. Możemy
dowiedzieć się na przykład, jakie dwie
kwestie są w rozmowie z Jodie Foster
zakazane, którzy wielcy aktorzy nie lubią
wywiadów, co Pacino sądzi o Nicholsonie w
"Locie nad kukułczym gniazdem" i
jakie jest zdanie Hopkinsa o jego zawodzie. Te
historie, często bardzo zabawne i zaskakujące,
w pełni pokazują fenomen wywiadu - ukazują,
że tak naprawdę wszyscy aktorzy są tylko
ludźmi, ze swoimi problemami i kompleksami.
Sprawiają, że na chwilę gwiazdy schodzą z
piedestału i nabierają w naszych oczach cech
ludzkich - przestajemy dostrzegać w nich
tylko fikcyjnych bohaterów.
Lawrence Grobel postanowił też pozwolić dojść
do głosu innym dziennikarzom i redaktorom.
Trzy rozdziały książki poświęcone są różnym
spojrzeniom na funkcjonowanie wywiadu. Przez
wypytanie autorów i twórców czołowych
amerykańskich pism, czyli ukazanie problemu z
wielu perspektyw, autor dowodzi, jak rozległym
i niejednoznacznym zagadnieniem jest ten
gatunek. Wielokrotnie przywołuje też
dziennikarskie autorytety, opisując ich sposób
pracy (ciekawe - pojawia się kilka polskich
nazwisk - np. Olejnik, Najsztub - ingerencja tłumacza
czy wynik głębszych obserwacji Grobela?).
Pokazuje, że nie ma jednej drogi, aby dojść
do upragnionego celu, nie ma sposobu, aby
wiele problemów ominąć czy wiele
nieprzyjemnych kwestii przeoczyć. Wywiad jest
zależny od człowieka, z którym jest
przeprowadzany - zawsze inny i na różnych
warunkach. Grobel stara się nauczyć
czytelnika rozpoznawania rozmówcy i
najprostszego sposobu na przyjemną z nim
konwersację.
Jest to pozycja naprawdę godna uwagi,
napisana z polotem i błyskotliwa.
Inteligentny język i dość stanowcze odstąpienie
od teorii sprawiają, że miejscami czyta się
tę książkę jak dobrą powieść. Niestety,
polskie tłumaczenie nie ustrzegło się paru
błędów - głównie dotyczących tytułów
filmów; nie są jednak na tyle znaczące, żeby
mieć do tego przekładu jakieś pretensje.
Zdecydowanie polecam, szczególnie
dziennikarzom oraz studentom marzącym o tym
zawodzie - dla was to pozycja obowiązkowa.
Dla innych - możliwość docenienia sztuki
prowadzenia wywiadu. Po tej książce nie
powiecie już, że "wszystkie wywiady są
takie same".
Katarzyna Cichocka
STOPKLATKA.PL , Internetowy Serwis Filmowy
"Sztuka wywiadu. Lekcje
mistrza". Podręcznik jak dobra powieść
obyczajowo-satyryczna
Wśród
kilku interesujących książkowych pozycji
dostępnych na półkach naszego Internetowego
Sklepu Filmowego, znajduje się między innymi
"Sztuka wywiadu. Lekcje mistrza"
Lawrence’a Grobela. Czyta się ją
rewelacyjnie. Anegdoty, wesołe opowiastki i
tryskający zewsząd humor autora sprawiają,
że oderwanie się od lektury absolutnie nie
jest możliwe. Aż trudno uwierzyć, że w
rzeczywistości "Sztuka wywiadu. Lekcje
Mistrza" to podręcznik, a nie dobra
powieść obyczajowo-satyryczna bądź
beletrystyka opowiadająca o życiu gwiazd.
Jak
na wydawnictwo z kręgu literatury
poradnikowej czy nawet popularnonaukowej,
"Sztuka wywiadu" nie ma zbyt wielu
cech na takowe pochodzenie wskazujących. Brak
mu bowiem schematyzmu, pewnej sztywności w
przedstawianiu faktów, czy ścisłego sposobu
porządkowania pojęć. Niekoniecznie jest to
wada. Potoczne strategie poznawcze, oparte na
atrakcyjności języka dosłownego, ale i żywego,
dowcipnego na pewno lepiej trafiają do
czytelnika, nawet do takiego, który z branżą
dziennikarską nie miał dotąd styczności.
Przekaz, owszem, jest intelektualny, ale
przynajmniej nie przeintelektualizowany.
To, że książka jest nietypowa jak na swój
gatunek sprawia, że relacje pomiędzy doradcą
a otrzymującym poradę są także na nieco
innym poziomie - bardziej przyjacielskim i luźnym.
Autor nie traktuje czytelników jako
potencjalnych uczniów, ale jak swoich rozmówców.
Można powiedzieć wręcz, iż to odbiorca
poradnika staje się osobą, która
przeprowadza wywiad, dowiadując się od
dziennikarza jak najwięcej, kierując rozmowę
na właściwe tory, naciskając na pewne,
interesujące go zagadnienia. Stąd jest czas
na rzeczy poważne, oscylujące wokół tematu
właściwego i są poboczne rozważania o
gwiazdach, rozluźniające atmosferę i
przynoszące sporą dawkę humoru. Ciekawym
zabiegiem wydaje się tutaj wprowadzenie
rozmowy z samym autorem, która potęguje
jeszcze wrażenie uczestnictwa w tworzeniu
publikacji. Jest to istotnie niebanalna forma
kontaktowania się z czytelnikiem, potwierdzająca,
że L. Grobel jest mistrzem erystyki.
Przy
całym nowatorstwie, jakie wprowadza autor,
jest również miejsce na tradycję -
rozbudowane przykłady i aforyzmy, przytaczane
najczęściej na początku każdego z rozdziałów
to typowe środki retoryczne, stosowane w
wydawnictwach, mających za zadanie
zaprezentować wszechstronnie daną kwestię.
Egzemplifikacja obejmuje nie tylko drobne
sformułowania, ale niekiedy także całe
wywiady. W załącznikach mamy do czynienia z
Drew Barrymore i najbardziej gniewnym człowiekiem
Ameryki - Bobbym Knightem. Szczególnie wartościowe
są komentarze, dodane do każdego przykładu,
wskazujące, co było dobrym posunięciem, a
co nie. Dzięki temu skrypt doskonale się
sprawdza w przedstawieniu trudnego rzemiosła,
jakim jest wywiad.
Opisując
książkę Lawrence’a Grobela, nie do końca
jednak można mówić o sposobie, czy może
szerzej nauce pisania czy zadawania pytań. W
ujęciu dziennikarza tworzenie wywiadów nie
jest procesem czysto mechanicznym, gdzie
wystarczy kilka naprawdę dobrych rad i każdy
przeciętny człowiek jest w stanie napisać
wiekopomne dzieło. Technika jest tylko narzędziem
szlifierskim, a autor kładzie nacisk przede
wszystkim na umiejętność słuchania i
szczególną intuicję dziennikarza, wyczucie
tematu, miejsca, rozmówcy... "Jeśli
chcesz przeprowadzić dobry wywiad, musisz
wykazać się mnóstwem różnych umiejętności.
Musisz gawędzić jak gospodarz programu
telewizyjnego, myśleć jak pisarz, wychwytywać
podteksty jak psychiatra, mieć słuch jak
muzyk, wybierać co lepsze kawałki jak
redaktor i umieć odpowiednio je zestawić,
jak dramaturg." - podkreśla Grobel. Ta złota
myśl nie bez powodu stała się kwintesencją
książki. Autor bezustannie daje do
zrozumienia, iż jedynie zgromadzenie tych
wszystkich wymienionych cech, daje efekt
pozytywny.
Lawrence
Grobel lubuje się w opowiadaniu interesujących
historyjek. Przede wszystkim o sobie i swojej
pracy. Bezsprzecznie jest w tym trochę
megalomanii i samochwalstwa, ale trudno się
dziwić - przeprowadzał wywiady wyłącznie
ze znanymi osobistościami, m.in. z Robertem
De Niro, Alem Pacino, Nicole Kidman czy Halle
Berry. Udało mu się zdobyć zaufanie nawet
tak trudnych i niedostępnych rozmówców, jak
Marlon Brando i Barbra Streisand. To jest
sukces, a on nie zamierza tego faktu ukrywać.
Na szczęście dla zrównoważenia przekazu,
jego zobiektywizowania, przytacza wypowiedzi
innych dziennikarzy, a także redaktorów
naczelnych kilku poczytnych pism. To dobre
posunięcie, pozwalające poznać sprawę z
wielu odmiennych punktów widzenia, a także
niwelujące zbytnie zapatrzenie autora w swoją
postać i jej dokonania. Zaskoczyły mnie
jednak zamieszczone w książce opinie
polskich dziennikarzy: Moniki Olejnik, Jacka
Żakowskiego, Kamila Durczoka i Piotra
Najsztuba. Nie wydaje mi się, aby amerykańskiego
dziennikarza tak wielce interesowało polskie
środowisko dziennikarskie, niemniej polskie
akcenty dodają swojskości bądź co bądź
hollywoodzkiemu wydawnictwu.
"Sztuka
wywiadu. Lekcje Mistrza" to publikacja błyskotliwa
i udana, operująca łatwo przystępną teorią
i pasjonującym opisem praktyki. Pozostaje
tylko życzyć autorowi, aby spełniła się
przepowiednia pisarki i eseistki, Joyce Carol
Oates, prorokująca, iż wywiad stanie się w
XXI wieku gatunkiem dominującym. Jeśli ta
prognoza w najbliższym czasie się
urzeczywistni, książka Lawrence’a Grobela
stanie się pozycją nad wyraz potrzebną, a
dla ludzi obcujących ze słowem mówionym i
pisanym wprost niezbędną.
"Sztuka
wywiadu. Lekcje mistrza" ukazała się
nakładem Wydawnictwa Wojciech Marzec.
Izabela Mikrut
Wortal Literacki Granice.pl
"Bo dobry wywiad jest odkrywczy i trwały. Często stanowi szczególny portret rozmówcy". Wśród opinii laików na temat przeprowadzania wywiadów króluje przekonanie, że w tej gałęzi dziennikarskiego rzemiosła nie ma wielkiej filozofii. Przeważa zdanie, że wystarczy zapytać o cokolwiek, a reszty dokona sam rozmówca - rozmówca stworzy odpowiednią atmosferę, rozmówca zadba, żeby w wywiadzie nie brakowało ciekawostek, żeby dialog był odkrywczy, ciekawy i zajmujący - dokona tego swoją charyzmą, doświadczeniem, elokwencją. Nic bardziej mylnego. Lawrence Grobel udowadnia w książce "Sztuka wywiadu" jak wiele pracy należy włożyć w rozmowę z kimś sławnym (i nie tylko), by uzyskać pożądany efekt.
Nieco prowokacyjny i znakomicie medialny podtytuł - "Lekcje Mistrza" ma przyciągnąć odbiorców i uzmysłowić im, że będą mieli do czynienia z fachowcem najwyższej klasy. W dodatku fachowiec ów (Grobel okrzyknięty został między innymi rozmówcą rozmówców czy Mozartem przeprowadzania wywiadów) dzieli się doświadczeniem, nie teorią. Grobel uczy, jak przeprowadzić dobry wywiad - śledzi krok po kroku kolejne etapy przygotowań, wskazuje, jak wykorzystać zdobytą wiedzę, jak rozmawiać z gwiazdami. Przedstawia sposoby na bycie kameleonem - umiejętność przystosowania się do rozmówcy staje się jedną z najbardziej poszukiwanych cech dobrego dziennikarza. Tłumaczy, jak ważne jest dobre (a nawet doskonałe) przygotowanie się do wywiadu, jak wiele zależy od ilości zgromadzonych informacji, wyjaśnia również, skąd tę wiedzę czerpać. Sporządza bilans strat i zysków w przypadku korzystania z dyktafonu i tradycyjnego notowania, ujawnia różnice między wywiadami radiowymi, książkowymi, telewizyjnymi i dokumentalnymi. Przypomina o pułapkach czyhających na dziennikarza w mediach, mówi o problemach technicznych, plusach i minusach pracy w zespole. Udziela rad tym, którzy chcą sprawdzić się w radiu (nacisk na wydobycie emocji, ujawnienie ich w głosie rozmówcy), w telewizji czy w prasie.
Po wstępnym przygotowaniu do przeprowadzenia rozmowy porusza Grobel kwestie związane z dotarciem do sław - uczy roli przedstawicieli PR, wspomina o trudnościach związanych z niedostępnymi dla dziennikarzy gwiazdami. Tłumaczy, jak wielką rolę ma już na tym etapie zdobywana wcześniej na temat rozmówców wiedza, jak łatwo zaskarbić sobie czyjeś zaufanie. Próbuje Grobel nauczyć adeptów sztuki wywiadu jak opanować stres, kiedy zadawać trudne i niewygodne pytania, jakie tematy mogą wyzwolić w bohaterze wywiadu niechęć czy agresję i kiedy da się to wykorzystać. Radzi, jak postąpić, gdy gwiazda nie zgadza się na rozmowę na jakiś temat. Wreszcie ujawnia warsztat pracy po spisaniu wywiadu - pokazuje, jak redagować tekst. Zbiór rad, uwag i wskazówek wieńczą quasi-wywiady z dziennikarzami, redaktorami, a także - z samym sobą. Dodatkowe prezenty dla czytelnika-studenta to zestaw pytań dla Drew Barrymore (składały się nań pytania, które przygotowywał sobie autor - załącznik to świetna lekcja poglądowa na to, jak wykorzystywać zdobyte informacje i jak przymierzyć się do konstruowania wywiadu. Otrzymujemy również analizę talk show z Bobbym Knightem - w trakcie przeprowadzania wywiadu rozegrały się sceny dramatyczne. Grobel uczy, w jaki sposób radzić sobie ze skrajnymi emocjami i nietypowymi warunkami rozmowy. Bibliografia anglojęzyczna i wykaz uczelni, na których można w Polsce studiować dziennikarstwo - dopełniają całości. W książce Grobela nie ma zatrzymywania się nad teorią. Wszystkie uwagi, wskazówki i porady odnoszą się do dziennikarskiej praktyki autora. Obok komentarzy znajduje się tu całe mnóstwo zabawnych lub minorowych w tonacji przykładów z życia. Wiele jest fragmentów wywiadów - w ten sposób Grobel przypomina własną działalność i ilustruje swoje uwagi. Moc anegdot przybliża nas do fantastycznego świata wywiadów i zachęca do przeprowadzania rozmów. Autor przytacza kawałki najmniej i najbardziej udanych wywiadów, pokazuje pracę mistrzów gatunku - ten zestaw z pewnością pomoże w lepszym opanowaniu sztuki rozmowy z gwiazdą.
Gabriel Leonard Kamiński
Portal Księgarski www.ksiazka.net.pl
Sztuka przeprowadzania wywiadów to prawdziwe clou dziennikarskiej profesji. Jest to ten rodzaj najwyższego wtajemniczenia, który powoduje, iż nasz rozmówca jest do końca przekonany, że mówi tylko to, co chce nam powiedzieć, często nie biorąc pod uwagę tego, że tak naprawdę mówi o tym, o czym to my chcemy usłyszeć. Taką metodę stosowała zmarła niedawno mistrzyni autorskich wywiadów Oriana Fallaci. Zmuszając swoich rozmówców do największej czujności i wysiłku i tak na końcu uzyskiwała od nich to, co chciała. Tak było z wywiadami z ajatollahem Chomeinim, Henrym Kissingerem, Muammarem Kaddafim czy Goldą Meir. W Polsce ten typ wywiadu autorskiego uprawiał m.in. Krzysztof Kąkolewski, Daniel Passent, czy Ryszard Kapuściński.
Autor książki opublikowanej przez Wydawnictwo Wojciech Marzec pt. Sztuka wywiadu. Lekcje Mistrza Lawrence Grobel to autentyczny mistrz autorskiego wywiadu. Jednogłośnie okrzyknięty przez podzielone zwykle środowisko amerykańskich dziennikarzy "Dziennikarzem nad dziennikarzami" odsłania przed nami kulisy sztuki przeprowadzania wywiadów. Każdy rozdział, od pierwszego, który wprowadza nas w arkana przygotowań "wywiadowczych", aż po ostatni "Wywiad z Mistrzem" opatrzony jest jego komentarzem, wskazówkami, barwnymi wypowiedziami odautorskimi i na końcu anegdotami, bez których ta praca byłaby tylko kolejnym nudnym podręcznikiem dziennikarskiej profesji.
Melchior Wańkowicz, pisarz i publicysta, urodzony dziennikarski gawędziarz w swojej słynnej "Karafce LaFontaine'a" doradzał "wciąganie" swego rozmówcy w przyjacielską pogawędkę, przy szklaneczce dobrej wódki i zakąsce. Od tego czasu dziennikarska szkoła przeszła ewolucję - od szczegółu do ogółu. Widać to szczególnie po tzw. "kolorówce", gdzie najczęściej współczesne wywiady z ludźmi biznesu, nauki, kultury czy mediów skupiają się na sprawach osobistych, rodzinnych, rzadko wykraczając poza przyjęte konwencjami ramy. Ważne i istotne sprawy, dotyczące osobistego światopoglądu, filozofii życia, czy współczesnych dylematów nurtujących świat są pomijane, spłycane lub po prostu pomijane. Rzeczywistość kreowana powinna być lekka, przyjemna i najczęściej zabawna. Grobel nie stroniąc od poczucia humoru, pokazuje na przykładach jak można przy pomocy pewnych dziennikarskich imponderabiliów wydobyć ze swoich interlokutorów tę "nieoficjalną prawdę", która zwykle leży pod pokładami dziennikarskiego wodolejstwa.
Styl życia, szybkość z jaką zmieniają się na głównych stronach gazet, ekranach telewizorów twarze bohaterów czy jednorazowych autorytetów powoduje, że uległ przemianom dziennikarski warsztat. Teraz nie tylko czas udostępniony nam przez ważne osobistości decyduje o jakości końcowego materiału, ale też redaktorskie skróty, korekty czy dopiski, które powodują, iż to co oddaliśmy do druku, jest tak diametralnie różne, od tego co ukazuje się na łamach. Na to też zwraca uwagę Grobel unikając przy tym taniego populizmu.
Polecam ją wszystkim tym, którzy myślą, że współczesna kuchnia dziennikarska, to rodzaj fast foodu, gdzie wszystko jest łatwe, proste i lekkostrawne, że wystarczy osobisty czar, odrobina bezczelności, prowokacji, a nasz rozmówca "otworzy" się przed nami niczym książka teleadresowa.
Sztuka wywiadu Lawrence'a Grobela powinna stać się obowiązkową lekturą nie tylko dla adeptów dziennikarskiej profesji. Pamiętajmy, że wiedza o naszym rozmówcy, to tylko mały szczebel na drodze do profesjonalizmu. Oprócz niej najcenniejszym atutem w tej materii będzie posiadanie elementarnej wiedzy o świecie i naszej współczesności, a także własnego o niej zdania, gdzie wrodzona dociekliwość spotyka się z umiejętnością oddzielania informacyjnych "szumów" od prawdziwych dziennikarskich perełek. |
|